Recenzja gry "Empire Earth II: Władza Absolutna" Napisana przeze mnie prawie rok temu recenzja gry Empire Earth II pokazała jak to łatwo skojarzyć grę komputerową z żywnością. Jako że minęło od tego czasu już wiele dni, fani serii z całą pewnością nieco wygłodnieli. Wychodząc im naprzeciw twórcy gry przygotowali dodatek o nazwie Art of Supremacy, który nie wiedzieć dlaczego przetłumaczono w Polsce na Władzę absolutną. W tej oto formie – całkowicie spolonizowana – gra trafiła do mnie na testy, których efektem jest niniejszy tekst. Smacznego zatem – zapraszam do lektury. Jaka była Empire Earth II? To pytanie, na które nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Dla niektórych – w tym dla mnie – gra okazała się całkiem sympatycznym RTS-em, który zachwycił swoim rozmachem i wciągnął na całe tygodnie. Inni natomiast psioczyli na kiepską ich zdaniem sztuczną inteligencję komputera, narzekali na przeciętną grafikę i w ogóle nie chcieli w to grać. Jakkolwiek na tytuł nie patrzeć, w kilka miesięcy po premierze EE2 ukazał się Age of Empires III i to jemu przypadła palma pierwszeństwa strategii czasu rzeczywistego. Czy dodatek jest w stanie podając walkę EE2 z dziełem tak dopracowanym, jakim niewątpliwie jest gra Ensemble Studios? Na to pytanie odpowiedzi udzielę po śniadaniu.

Banki internetowe


Bank to przedsiebiorstwo wykonujace dzialalnosc polegajaca na przyjmowaniu depozytow, udzielaniu kredytow, wydawaniu instrumentow pieniadza elektronicznego oraz innych czynnosci, okreslonych przepisami prawa i wymienionych w statucie banku.

Nazwa "bank" pochodzi od wloskiego slowa banco, oznaczajacego lawke, przy ktorej pracowali wloscy handlarze zajmujacy sie przekazywaniem monet kruszcowych od jednych klientow do drugich.

Na gruncie obowiazujacych przepisow uzywanie nazwy "bank" (oraz "kasa") jest zastrzezone wylacznie dla bankow w rozumieniu przepisow prawa bankowego.

Zrodlo: wikipedia.org


Banki
  • Adult
  • Arts
  • Business
  • Computers
  • Games
  • Health
  • Home
  • Kids and Teens
  • News
  •  
  • Recreation
  • Reference
  • Regional
  • Science
  • Shopping
  • Society
  • Sports
  • World


  • Torino 2006 - recenzja Wielkie imprezy sportowe to zawsze dobry materiał na grę - najczęściej robioną w pośpiechu, a przez to niedopracowaną, pełną błędów, z kiepską grafiką itd... Zimowe Igrzyska Olimpijskie stworzyły właśnie okazję na łatwy zysk w światku rozrywki elektronicznej, z której skwapliwie skorzystała firma 2K Sports. Jest ona bowiem wydawcą produktu, nad którym pracował zespół 49Games (ostatnio studio wydało całkiem zjadliwe RTL Ski Jumping 2006), o jakże odkrywczym i oryginalnym tytule: Torino 2006. Po takim CV spodziewaliście się gniota? Ja też. Pozory jednak często mylą, dlatego koniec z ironizowaniem i złośliwościami. Zapraszam do lektury recenzji Torino 2006. W grze wcielamy się w sportowca, biorącego udział w zimowej Olimpiadzie. Siłą rzeczy naszym celem jest zdobycie złotego medalu. Dokonać tego możemy w piętnastu konkurencjach, opartych na ośmiu dyscyplinach sportowych. Najefektowniej prezentują się moim zdaniem konkurencje narciarstwa alpejskiego: slalom, slalom gigant, Super-G i zjazd. Są wykonane naprawdę dobrze i dostarczają najwięcej rozrywki. To w zasadzie dzięki nim gra zyskuje bardzo na żywotności, gdyż wciąż dążymy do jeszcze większego wyśrubowania naszych rekordów. A pozostałe konkurencje - no cóż, nie ma specjalnych powodów do narzekań, bo większość z nich została wykonana poprawnie, ale zdecydowanie szybciej się nudzą. Skoki narciarskie są oparte na podobnym systemie, jak we wspomnianym już przeze mnie RTL Ski Jumping, choć oczywiście do realizmu z tamtego produktu, Torino 2006 daleko. Bardzo ciekawie zostały zrealizowane saneczkarstwo i bobsleje.